


Vasco i Flamengo mają ze sobą na pieńku od bardzo dawna. I co ciekawe, ich rywalizacja nie zaczęła się od piłki, tylko od wioseł. Oba kluby powstały jako kluby regatowe, a zanim zaczęły mierzyć się na boisku, rywalizowały już na wodzie.
Pierwszy oficjalny mecz piłkarski rozegrały w 1923 roku. Z czasem narodził się z tego „Clássico dos Milhões”, czyli Klasyk Milionów. Nazwa nie wzięła się znikąd. Mecze Vasco z Flamengo przez lata ściągały na Maracanę gigantyczne tłumy, a rekordowe spotkanie obu klubów w 1976 roku oglądało ponad 174 tysiące widzów.
Tego wieczoru było znacznie skromniej, ale końcówka przypomniała, że spokojnie między nimi nadal nie jest. Flamengo prowadziło po golu Arrascaety, a Vasco wyrównało dopiero w doliczonym czasie z rzutu karnego wykorzystanego przez Maxi Lópeza.
Po końcowym gwizdku zrobiło się jeszcze nerwowo. Bruno Henrique dostał czerwoną kartkę, Maxi López prowokował kibiców Flamengo, a przepychanki przeniosły się jeszcze w okolice szatni.
Od regat do awantury pod szatniami. Trzeba przyznać, że ta rywalizacja całkiem nieźle się rozwinęła.







