Hopperado
  • Start
  • Kalendarium
  • Kluby
  • Stadiony
  • Rozgrywki
  • Najnowsze wpisy
  • EN
  • Już widziałem
    • EUROPA
    • AZJA
    • AMERYKA
    • AFRYKA
  • Jeszcze zobaczę
  • Chronologicznie
  • Najnowsze wpisy
  • Kontakt
Hopperado
  • Start
  • Kalendarium
  • Kluby
  • Stadiony
  • Rozgrywki
  • Najnowsze wpisy
  • EN
  • Czechy

Bohemians Praga – Hradec Kralove

  • 2 sierpnia 2026
Bohemians Praga
Hradec Kralove
0 : 0
Ďolíček

Przed wizytą w Pradze zorientowałem się, że nigdy do tej pory nie zwróciłem uwagi na logo tamtejszego Bohemiansu. Nazwa jak nazwa – taką nosi też klub z Dublina. Ale że przeoczyłem logo z kangurem, to się sam sobie dziwię, bo uważam się generalnie za bardzo spostrzegawczego gościa, zwłaszcza jeśli chodzi o tematy związane z futbolem. Fascynująca historia – w 1927 roku drużyna pojechała na tournee po Australii, gdzie podarowano jej dwa żywe kangury. Niestety, nie udało im się przeżyć podróży do Europy – niemniej logo pozostało bez zmian do dziś – czyli przez blisko sto lat od wspomnianej wyprawy.

Stadion to chyba jednak określenie na wyrost jeśli chodzi o obiekt o nazwie Ďolíček. Ot, takie trochę większe boisko z jedną trybuną z prawdziwego zdarzenia oraz blokiem mieszkalnym po przeciwnej stronie. W trakcie meczu na kilku balkonach stali kibice w szalikach i w kapciach, którzy przyglądali się rywalizacji z dużym zaciekawieniem – za darmo.

Niewielkie odstępy między rzędami krzesełek oraz samymi krzesełkami w znacznym stopniu ograniczają komfort oglądania meczu, ale jeszcze bardziej doskwiera ciągły ruch między trybuną a sklepikami tuż pod nią – bo co chwila albo ktoś idzie po piwo, albo z piwem. Cóż – wiadomo, Czechy.

Mecz skończył się co prawda wynikiem najmniej na boiskach pożądanym, ale emocji nie brakowało. Polała się nawet krew – jeden z obrońców gości doznał bolesnego urazu w głowę i przez kilka minut wyglądał jak żołnierz niegdysiejszej Wojskowej Służby Wewnętrznej w Polsce – którą nawet nazywano „Bandażami” ze względu na charakterystyczne białe obwódki na czapkach. Kontuzja okazała się jednak poważniejsza, bo wkrótce zawodnik musiał opuścić boisko – zresztą przy dużych brawach publiczności. Zawsze napawa mnie optymizmem to, że kibice docenią serce (i niejednokrotnie krew) zostawione na murawie, nawet przez zawodnika drużyny przeciwnej.

Nie obyło się bez słownych przepychanek między ultrasami miejscowymi i przyjezdnymi, choć trudno mi było się zorientować, o co konkretnie chodziło. Trzeba przyznać, że ubrani na czarno kibice Hradec Kralove stawili się w stolicy Czech całkiem licznie i nie oszczędzali gardeł – choć dostępu do piwa nie mieli, więc byli w pewnym sensie poszkodowani.

Przed meczem kupiłem sobie zieloną koszulkę z kangurem i będę ją dumnie od czasu do czasu nosił, chociaż pewnie nie na ulicach Hradec Kralove.

poprzedni wpis
  • Austria

Red Bull Salzburg – Hartberg

  • 1 sierpnia 2026
Zobacz
Może cię również zainteresować
Zobacz

Slavia Praga – FC Hradec Kralove

Zobacz

Polska – Czechy

Zobacz

Czechy – Polska

Hopperado
  • Już widziałem
  • Jeszcze zobaczę
  • Chronologicznie
  • Najnowsze wpisy
  • Kontakt
Flag Counter

Hopperado

Świat okiem kibica

Input your search keywords and press Enter.