Hopperado
  • Start
  • Kalendarium
  • Kluby
  • Stadiony
  • Rozgrywki
  • Najnowsze wpisy
  • EN
  • Już widziałem
    • EUROPA
    • AZJA
    • AMERYKA
    • AFRYKA
  • Jeszcze zobaczę
  • Chronologicznie
  • Najnowsze wpisy
  • Kontakt
Hopperado
  • Start
  • Kalendarium
  • Kluby
  • Stadiony
  • Rozgrywki
  • Najnowsze wpisy
  • EN
  • Hiszpania

Girona – Villarreal

  • 15 października 2017

1 : 2

Od pierwszej minuty meczu było jasne, kto jest brygadzistą, a kto jeszcze pobiera nauki w Primera Division. Drużyna Girony poza dużą chęcią do gry nie pokazała w zasadzie nic godnego uwagi, w związku z czym została przykładnie skarcona, odpowiednio w 9. i 20. minucie przez Bakambu. Ten pochodzący z Demokratycznej Republiki Konga napastnik pokazał się z jak najlepszej strony, regularnie siejąc popłoch w liniach obronnych gospodarzy.

Miejscowi otrząsnęli się jako tako z przewagi Villareal pod koniec pierwszej połowy i nawet zdobyli bramkę kontaktową, ale na tym się skończyło, bo goście z dużą wprawą kontrolowali przebieg potyczki w drugiej odsłonie.

Stadion Montilivi nie wygląda zbyt okazale, ale i tak miejscowi kibice są zachwyceni: w końcu ich ulubieńcy po grają swój pierwszy sezon w Primera Division. Co ciekawe, kataloński klub zdobył mistrzostwo Segunda Division (czyli drugiej ligi) w sezonie 1935/36, ale panująca w tamtym czasie w Hiszpanii wojna domowa uniemożliwiła klubowi awans do piłkarskiej elity kraju.
Co się odwlecze to nie uciecze, choć dla wszystkich zainteresowanych jest jasne, że aby pozostać w hiszpańskiej ekstraklasie, Katalończycy muszą zostawiać na boisku serce i wątrobę w każdym meczu ligowym – po sobotniej porażce balansują na granicy strefy spadkowej.

Na 29. października został wyznaczony mecz z Realem Madryt, o czym radośnie przypominały rozdawane na stadionie ulotki. Wyszczególnione na niej ceny były już zdecydowanie mniej radosne, ale na spragnionych wielkiej piłki mieszańcach Girony nie zrobi to z pewnością większego wrażenia – w końcu Real to Real.

W tle spotkania cały czas toczy się sprawa planowanej secesji Katalonii. Przed meczem byliśmy w mieście (ze skądinąd uroczą starówką) świadkami niepodległościowego wiecu, który przebiegał spokojnie i ani przez chwilę nie poczuliśmy się zagrożeni. Ciekawe, czy Katalończycy są skłonni złożyć przynależność do jednej z najlepszych lig piłkarskich w Europie na ołtarzu niepodległości. Z perspektywy postronnego obserwatora wydaje się, że tak.

poprzedni wpis
  • Szwajcaria

FC Olten – SC Zofingen

  • 7 października 2017
Zobacz
Następny wpis
  • Portugalia

Sporting CP – GD Chaves

  • 22 października 2017
Zobacz
Może cię również zainteresować
Zobacz

Malaga – Almeria

Zobacz

Elche CF – CF Reus Deportiu

Zobacz

Real Saragossa – Levante

Hopperado
  • Już widziałem
  • Jeszcze zobaczę
  • Chronologicznie
  • Najnowsze wpisy
  • Kontakt
Flag Counter

Hopperado

Świat okiem kibica

Input your search keywords and press Enter.