Hopperado
  • Start
  • Kalendarium
  • Kluby
  • Stadiony
  • Rozgrywki
  • Najnowsze wpisy
  • EN
  • Już widziałem
    • EUROPA
    • AZJA
    • AMERYKA
    • AFRYKA
  • Jeszcze zobaczę
  • Chronologicznie
  • Najnowsze wpisy
  • Kontakt
Hopperado
  • Start
  • Kalendarium
  • Kluby
  • Stadiony
  • Rozgrywki
  • Najnowsze wpisy
  • EN
  • Niemcy

FC Augsburg – VfL Wolfsburg

  • 14 września 2012

0 : 0

Pierwsze schody pojawiły się przy zamawianiu biletów na stronie internetowej FC Augsburg: płatność tylko przelewem bankowym. Po paru dniach zadzwoniła uprzejma skądinąd panienka z informacją, że brakuje 5 Euro – o tyle skrócił kwotę przelewu ich bank. Sugestia dopłaty była niby logiczna, z akcentem na „niby” – prawdopodobnie całość kwoty ponownie wchłonęłaby prowizja bankowa. Stanęło na możliwości użycia karty kredytowej – nie można tak było od razu?

Z centrum Augsburga na stadion jedzie się tramwajem 15 minut, z krańcówki kilkaset metrów do obiektu trzeba pokonać piechotą. Irytuje mnie rozpowszechniony w Niemczech przymus dokonywania zakupów na stadionie za pomocą przedpłaconej karty – szkoda czasu na stanie w kolejce po meczu w celu odzyskania salda. Tak czy owak, przetrwaliśmy spotkanie o tzw. suchym pysku – dobrze, że tuż przed meczem zjedliśmy solidne porcje gorącej chińszczyzny.

Mecz: piekielne nudy. Lokalna drużyna „No Names” przeciwko Wilkom, które co prawda mają w składzie Benaglio w bramce, Diego w środku pola i Olica z przodu, ale i tak sprawiają wrażenie wampira z wytłuczonymi kłami: brak Dżeko (Manchester City) oraz Mandżukica (Bayern) w ataku jest boleśnie widoczny. Magathowi nie chciało się nawet denerwować na nieporadność swojej drużyny, rączkami machał sporadycznie, co w przypadku tego szkoleniowca jest dość nietypowe. Felix musi sobie pewnie zdawać sprawę, że z tym składem może ewentualnie powalczyć o utrzymanie w 1-szej Bundeslidze. Swoją drogą to intrygujące, że wspomniany Diego gra w tak przeciętnym klubie (o mistrzostwie Niemiec sprzed paru sezonów już mało kto pamięta), bo wyraźnie odstaje umiejętnościami od reszty kolegów.

Z ciekawostek warte wzmianki są dwie: siedzący obok nas na trybunie starszy pan zdziwił się, że wpuszczono mnie na stadion z lustrzanką. Poza tym siedzący przed nami ok. 35-letni młodzieńcy śmiali się z opowiadanych sobie non stop historyjek jak nastoletnie dziewczyny.
Trochę za mało jak na mecz jednej z czołowych lig europejskich.

poprzedni wpis
  • Niemcy

1. FC Union Berlin – Hertha BSC

  • 2 września 2012
Zobacz
Następny wpis
  • Niemcy

VfB Stuttgart – Fortuna Dusseldorf

  • 15 września 2012
Zobacz
Może cię również zainteresować
Zobacz

Fortuna Düsseldorf – Elversberg

Zobacz

VfB Stuttgart – Eintracht Frankfurt

Zobacz

FC Ingolstadt 04 – SV Werder Brema

Hopperado
  • Już widziałem
  • Jeszcze zobaczę
  • Chronologicznie
  • Najnowsze wpisy
  • Kontakt
Flag Counter

Hopperado

Świat okiem kibica

Input your search keywords and press Enter.