Hopperado
  • Start
  • Kalendarium
  • Kluby
  • Stadiony
  • Rozgrywki
  • Najnowsze wpisy
  • Już widziałem
    • EUROPA
    • AZJA
    • AMERYKA
    • AFRYKA
  • Jeszcze zobaczę
  • Chronologicznie
  • Najnowsze wpisy
  • Kontakt
Hopperado
  • Start
  • Kalendarium
  • Kluby
  • Stadiony
  • Rozgrywki
  • Najnowsze wpisy
  • Włochy

Inter Mediolan – Catania

  • 26 stycznia 2014

0 : 0

Po mizerii doświadczonej poprzedniego dnia w Palermo mieliśmy nadzieję na solidną rekompensatę w postaci gradu bramek strzelonych na San Siro. Porównanie do pojedynku Dawida z Goliatem nasuwało się samo: wielki Inter Mediolan przed własną publicznością kontra najsłabsza drużyna Serie A.

Żadna bramka nie padła, jedyna różnica z meczem w Palermo to tempo gry – pierwszoligowcy poruszali się po boisku znacznie szybciej.

Gabriel Milito, który wyszedł w podstawowym składzie, a po kontuzji Cambiasso przejął od niego opaskę kapitana przypomniał, że jest rasowym napastnikiem, ale pieczęci nie przystawił, choć bramkowych sytuacji miał kilka.

Dość senną atmosferę pod koniec pierwszej połowy przerwał wybuch radości po informacji na telebimie, że AC Milan przegrywa na wyjeździe z Cagliari (ostatecznie wygrał 2:1).

Wśród gości uwagę przykuwał Leto, którego pamiętam z występów w Panathinaikosie. Fizjonomią i sposobem poruszania się po boisku przypomina Cavaniego, ale zupełnie niepotrzebnie wdaje się w bezproduktywne dryblingi, by po stracie piłki bezradnie patrzeć na sędziego z nadzieją, że ten odgwiżdże faul.

Po przerwie grę Interu miał uporządkować Kovacić, ale brakło mu zdecydowania w kluczowych momentach wymiany podań.

Inter w tym sezonie wielkiej roli raczej nie odegra, najbardziej prawdopodobne wydaje się zdobycie prawa do gry w Lidze Europy. Do tego nowy współwłaściciel zapowiedział między wierszami przykręcenie transferowego kurka, a na ewentualne nowe wzmocnienia kibice drużyny mogą liczyć tylko w przypadku uzyskania środków ze sprzedaży któregoś z obecnych zawodników. Dewiza jakże inna od tej, dzięki której przez lata Inter święcił triumfy zarówno w Italii, jak i na podwórku międzynarodowym.

Bilans weekendu: obydwu klubom sycylijskim udało się nie wygrać i nie przegrać, przy czym zdecydowanie jaśniejsza przyszłość rysuje się przed Palermo – wiele wskazuje na to, że w przyszłym sezonie zamieni się miejscami w ligach ze swoimi sąsiadami z wyspy.

poprzedni wpis
  • Włochy

Palermo – Modena

  • 25 stycznia 2014
Zobacz
Następny wpis
  • Anglia

Wigan Athletic FC – Charlton Athletic

  • 1 lutego 2014
Zobacz
Może cię również zainteresować
Zobacz

Parma – Atalanta Bergamo

Zobacz

Cremonese – Sassuolo

Zobacz

Brescia – Palermo

Hopperado
  • Już widziałem
  • Jeszcze zobaczę
  • Chronologicznie
  • Najnowsze wpisy
  • Kontakt
Flag Counter

Hopperado

Świat okiem kibica

Input your search keywords and press Enter.