Hopperado
  • Start
  • Kalendarium
  • Kluby
  • Stadiony
  • Rozgrywki
  • Najnowsze wpisy
  • Już widziałem
    • EUROPA
    • AZJA
    • AMERYKA
    • AFRYKA
  • Jeszcze zobaczę
  • Chronologicznie
  • Najnowsze wpisy
  • Kontakt
Hopperado
  • Start
  • Kalendarium
  • Kluby
  • Stadiony
  • Rozgrywki
  • Najnowsze wpisy
  • Szwajcaria

FC Biel-Bienne – Servette FC

  • 4 sierpnia 2013

1 : 1

Kiepska organizacja przedmeczowa: brak regulacji ruchu w pobliżu stadionu zaowocował chaosem na pobliskich parkingach, o mały włos nie spóźniliśmy się na rozpoczęcie meczu.
Ochroniarz na bramce nie wiedzieć czemu przyczepił się do aparatu – to, że nie można wnosić lustrzanek z osobnymi obiektywami to dość powszechna praktyka, ale nikt nie kwestionował do tej pory aparatu kompaktowego. Po konsultacjach za pomocą krótkofalówki zostaliśmy w końcu wpuszczeni na obiekt z aparatem.

Dawno nie oglądaliśmy meczu tuż zza bramki, daje to zupełnie inną perspektywę widowiska – o tyle ciekawszą, o ile wystarczająco dużo dzieje się pod samą bramką.

Niestety, pierwsza połowa przyniosła sporadyczne sytuacje, a z boiska wiało generalnie nuda. Nie przeszkadzało to zbytnio widowni zgromadzonej w pobliżu – większość kibiców była zainteresowana znalezieniem zacienionego skrawka betonowego sektora „stojącego” i nabyciem napojów w barku umieszczonym na szczycie sektora.

Servette widziałem po raz drugi w bieżącym sezonie (przedostatnio w Wohlen niecały miesiąc wcześniej) i z całą odpowiedzialnością stwierdzam, że drużyna nie ma papierów na powrót do Super League. Mimo dość barwnego składu drużyny (oprócz Szwajcarów, Francuzi, Serbowie, Niemiec, Portugalczyk i Kongijczyk) nie widać pomysłu na grę. Dość duże umiejętności rozgrywającego (Alexandre Pasche) nie mają przełożenia na siłę ognia Kasztanowych.

Co warte podkreślenia, drużynie towarzyszy całkiem liczna i głośna grupa wiernych sympatyków, powiewających sporych rozmiarów flagami i śpiewających piosenki w języku francuskim, które brzmią dość nostalgicznie.

Początek drugiej połowy przyniósł prowadzenie gospodarzom, którzy cieszyli się ze zdobytej bramki niecałe 5 minut. Od momentu wyrównania stało się jane, że na więcej atrakcji nie ma tego dnia co liczyć.

Po końcowym gwizdku pospiesznie udaliśmy się do pozostawionego „na bakier” samochodu, żeby z ulgą stwierdzić, że za wycieraczką nie ma kartki z pozdrowieniami od lokalnej policji. Mam wrażenie, że na stadionie Gurzelen nie pojawie się ponownie zbyt prędko.

poprzedni wpis
  • Szwajcaria

FC Winterthur – FC Locarno

  • 3 sierpnia 2013
Zobacz
Następny wpis
  • Szwajcaria

Neuchatel Xamax FCS – FC Wangen bei Olten

  • 10 sierpnia 2013
Zobacz
Może cię również zainteresować
Zobacz

St.Gallen – Lugano

Zobacz

FC Olten – SC Zofingen

Zobacz

FC Lausanne-Sport – Grasshopper Club

Hopperado
  • Już widziałem
  • Jeszcze zobaczę
  • Chronologicznie
  • Najnowsze wpisy
  • Kontakt
Flag Counter

Hopperado

Świat okiem kibica

Input your search keywords and press Enter.