Hopperado
  • Start
  • Kalendarium
  • Kluby
  • Stadiony
  • Rozgrywki
  • Najnowsze wpisy
  • Już widziałem
    • EUROPA
    • AZJA
    • AMERYKA
    • AFRYKA
  • Jeszcze zobaczę
  • Chronologicznie
  • Najnowsze wpisy
  • Kontakt
Hopperado
  • Start
  • Kalendarium
  • Kluby
  • Stadiony
  • Rozgrywki
  • Najnowsze wpisy
  • Hiszpania

Villareal – Malaga

  • 12 lutego 2016

1 : 1

Mniej więcej dwa kilometry po wjeździe do Villarreal pojawiły się pierwsze patrole policji – nieuchronny znak, że Estadio de la Ceramica już niedaleko. Wkrótce potem minąłem stadion z lewej strony i podążyłem ulicą, która zaprowadziła mnie prosto na parking – bezpłatny – co w okolicach stadionów jest zjawiskiem dość nietypowym.

Przestrzeń wokół obiektu osobliwa: gęsta zabudowa kamienic oraz budynków, których przeznaczenie użytkowe trudno na pierwszy rzut oka odgadnąć. Punkty sprzedaży detalicznej mają charakter uniwersalny: można tam bez problemu nabyć zarówno koszulkę miejscowych w rozmiarze XS, odgrzewaną w tosterze kanapkę z nadzieniem wybranym osobiście, szalik klubowy, jak i kieliszek wina (podobno) białego, o konsystencji zawiesiny z laboratorium medycznego. Wiem o czym piszę, bo spróbowałem, a do tego przeżyłem.

W sklepie z pamiątkami pod koroną stadionu dużo ludzi, ale zdecydowana większość to oglądacze. Wszędzie dominuje kolor żółty, można odnieść wrażenie, że trafiło się właśnie na Dzień Kanarka, choć bezpośrednich skojarzeń z kontrolerami biletów na komunikację publiczną nie ma.
W drodze do wejścia na swój sektor zdążyłem jeszcze minąć wóz strażacki, służący pewnie do schładzania nadmiernych emocji po meczu.

Takowych po starciu z Malagą nie było. Remis 1:1 wydaje się rozstrzygnięciem sprawiedliwym: goście wykonali plan minimum na terenie dość wymagającym (drużyna Villarreal plasowała się przed meczem tuż za plecami ścisłej czołówki Primera Division), gospodarze na komplet punktów zwyczajnie nie zasłużyli, a wyrównującą bramkę zdobyli z problematycznego karnego – wyglądało na to, że sędzia uległ presji otoczenia.

Z innych spostrzeżeń warto odnotować to, że towarzystwo schodziło się na mój sektor dosłownie całą pierwszą połowę. Nie bardzo rozumiem motywy takiej postawy, ale to w końcu nie moja sprawa – wszyscy mamy okazję, żeby pięknie się od siebie różnić.

poprzedni wpis
  • Włochy

Como – Bari

  • 28 listopada 2015
Zobacz
Następny wpis
  • Włochy

Chievo Werona – AC Milan

  • 13 marca 2016
Zobacz
Może cię również zainteresować
Zobacz

Malaga – Almeria

Zobacz

Girona – Villarreal

Zobacz

Elche CF – CF Reus Deportiu

Hopperado
  • Już widziałem
  • Jeszcze zobaczę
  • Chronologicznie
  • Najnowsze wpisy
  • Kontakt
Flag Counter

Hopperado

Świat okiem kibica

Input your search keywords and press Enter.