

2 : 1

Antoine Semenyo niemal w pojedynkę rozstrzygnął ten mecz. Otworzył wynik tuż przed przerwą, zainicjował akcję zakończoną samobójczym trafieniem Michaela Morrisona, a później trafił jeszcze w słupek. Mając 22 lata, wyglądał na zawodnika zmierzającego na znacznie wyższy poziom.
Przy wyniku 2:0 wydawało się, że Bristol City ma spotkanie pod kontrolą. Rzut karny wykorzystany przez Johna Swifta w 74. minucie całkowicie zmienił ten obraz. Reading zamknęło gospodarzy we własnym polu karnym, które zaczęło przypominać strzelnicę, ale City obroniło prowadzenie dzięki połączeniu zaangażowania, desperacji i kolejnych zawodników rzucających się pod piłkę.
Kibice gości wykorzystali drugą połowę, aby domagać się zwolnienia Veljko Paunovicia. Była to szósta z rzędu porażka Reading w Championship, więc ich zniecierpliwienie trudno było uznać za niezrozumiałe.
Bristol City zdobyło trzy punkty. Reading po raz kolejny zaczęło grać jak należy dopiero wtedy, gdy wcześniej doprowadziło swoją sytuację niemal do beznadziejnego stanu.









